Lech Poznań – kolejowy klub sportowy istniejący od 1920 r. jest jedną z najlepszych, jak nie najlepszą, drużyną piłkarską w całej polskiej ekstraklasie.
Zapewne wielu z Was zna ten zespół, a może nawet wiernie mu kibicuje. Właśnie dla takich osób, zarówno dziewczyn jak i chłopców, w których sercach króluje piłka lub inny sport, w środę o 17 odbyło się spotkanie z… trenerem Kolejorza!
Dominik Kubiak przez 12 lat trenował w Lechu Poznań, następnie przeszedł do Warty Poznań, ale obecnie znów pracuje w niebiesko – białych barwach. Początkowo uczył dzieci wychowania fizycznego w swarzędzkim gimnazjum i w szkole podstawowej. Później, wraz z postępem kariery, przez pewien czas pracował w Reprezentacji Polski.
Po przedstawieniu się pan Kubiak opowiedział, jak dzięki ambicji i pracowitości z małego chłopca zafascynowanego piłką, doszedł do swojego obecnego stanowiska jako trener bramkarzy. Bardzo ważną rolę w przebiegu kariery odegrał mentor, który mu pomagał i doradzał. Właśnie takiej osoby nasz zaproszony gość życzył każdemu z obecnych.
Jednak, aby osiągnąć sukces my sami musimy dawać z siebie wszystko. Przekonała się o tym córka pana Dominika. Mając 13 lat wygrała ,,Gortat Camp’’ i dostała bilet do Stanów Zjednoczonych na treningi pod okiem znanego, polskiego koszykarza – Marcina Gortata. Tak bardzo spodobał jej się ten kraj, że postanowiła tam kiedyś wrócić. Po powrocie do Polski zaczęła ćwiczyć jeszcze więcej i jeszcze intensywniej. I tak mijały lata, aż w końcu z pomocą finansową rodziców, udało jej się spełnić swoje marzenie. Poleciała do Ameryki, gdzie trenuje koszykówkę do dziś.
Jak opowiadał trener, kariera profesjonalnego sportowca to nie łatwa sprawa. Trzeba poświęcić wiele godzin na ćwiczenia i wypracowanie pewnych zagrywek. Często zawodnikom ciężko jest pogodzić sport z życiem osobistym. Zdarza się, że muszą rezygnować z własnych przyjemności na rzecz swojej drużyny. Oprócz treningów, jak podkreślał pan Kubiak, bardzo ważną rolę pełni regeneracja. Bez odpowiedniej dawki odpoczynku wiele się nie osiągnie.
Następnie przyszedł czas na zadawanie pytań trenerowi Lecha. Poniżej część z nich wraz z odpowiedziami, w których zanotowaniu, pomogła mi uczennica z klasy 6c - Nina Wilkowska.
Jakie cechy powinien mieć według pana zespół idealny?
Dominik Kubiak: Przede wszystkim powinien mieć moc pozytywnej energii i stawać się lepszym dla siebie, a nie dla innych.
W trzech słowach jak opisałby pan siebie jako trenera?
D.K.: Ciężkie pytanie… Głośny, stanowczy i przyjacielski.
Jakie trudności towarzyszyły panu podczas rozwoju kariery i jak je pan przezwyciężył?
D.K.: Trudności traktuję jako wyzwania, które chcę pokonać. Do takich wyzwań należą konflikty trenera z zawodnikami. Często wystarczy zwykła rozmowa, by wyjaśnić daną sytuację. W końcu każdy ma lepsze i gorsze dni, i należy o tym pamiętać.
Jeśli nie piłka to jaki sport?
D.K.: Myślę, że poszedłbym w sporty indywidualne takie jak biegi długodystansowe.
Który mecz swojej drużyny wspomina pan najlepiej?
D.K.: W Lechu Poznań wygrany 5:0 z Jagiellonią Białystok, natomiast w Warcie Poznań zwycięską rozgrywkę z Radomiakiem Radom, który zagwarantował nam awans do Ekstraklasy.
Jakich znanych sportowców pan spotkał?
D.K.: Generalnie spotykałem się ze sportowcami ze świata piłkarskiego m.in. z Janem Bednarkiem, przez moją córkę z Marcinem Gortatem i jeszcze z Szymonem Ziółkowskim.
Czy ma pan jeszcze jakieś porady dla zawodników dopiero rozpoczynających swoją historię ze sportem?
D.K.: Nigdy się nie poddawać i robić to, co się najbardziej lubi.
W kolejnym etapie spotkania to uczestnicy odpowiadali na pytania pana Dominika Kubiaka, odnoszące się do ich pasji i zainteresowań, a także tego, co pozytywnego i negatywnego przydarzyło im się tego dnia. Wszyscy wspólnie uznali, że łatwiej nam przychodzi narzekanie niż docenianie pięknych chwil.
Na zakończenie zebrani wypisali swoje wnioski i refleksje ze spotkania oraz to, co im się podczas niego najbardziej spodobało.
To jednak jeszcze nie był koniec atrakcji. Pan Kubiak każdemu rozdał plakat z całą drużyną Kolejorza oraz karty ze zdjęciami zawodników i ich autografami. Dodatkowo, zrobiono zdjęcie grupowe z trenerem bramkarzy, a chętni mogli także do niego podejść po podpis. Z kolei od rady rodziców uczestnicy otrzymali słodkie krówki i wodę.
To było niezapomniane spotkanie dla fanów piłki nożnej i nie tylko, które na długo wpisze się w historię naszej ,,czwórki’’.
Autor: Marta Jastrzębowska, klasa 6c